Kiedy bieganie szkodzi

5 sytuacji, kiedy bieganie szkodzi i lepiej NIE biegać

Mogłoby się wydawać, że jako zapalona biegaczka z wieloletnim stażem oraz osoba już pełni uzależniona od biegowych endorfin będę się upierać i twierdzić, że bieganie jest zawsze dobre, zawsze przynosi same korzyści i absolutnie nigdy nie szkodzi.

Osobiście wielokrotnie przekonałam się, że niestety tak nie jest. Bieganie jest – oczywiście – według mnie najlepszą dyscypliną sportową i niesie ze sobą mnóstwo korzyści. Mogę się nawet pokusić o stwierdzenie, że bieganie to lek praktycznie na wszystko. Są jednak sytuacje, w których przyniesie nam ono więcej szkody niż pożytku.

A więc kiedy bieganie szkodzi? Kiedy lepiej NIE biegać? Jestem w stanie wyszczególnić co najmniej 5 takich sytuacji.

#1: NIE biegaj, jeśli na dworze jest smog

Ten punkt znajduje się na początku, gdyż jest prawdopodobnie najważniejszy ze wszystkich. Jeśli mieszkasz w większym mieście, to prawdopodobnie w okresie grzewczym panuje w nim smog. Jeśli smog przekracza dopuszczalne wartości, to odpuść trening na dworze. Pójdź na bieżnię mechaniczną lub na rower stacjonarny na siłowni.

Godzina biegania w smogu to równowartość wypalenia 2000 papierosów, więc fakt, że biegasz i nie jesteś palaczem przestaje mieć tutaj znaczenie. Aby mieć aktualne dane odnośnie smogu, polecam zainstalować jedną ze specjalnych aplikacji jak np. Kanarek. Jeśli aplikacja pokazuje kolor zielony, to możesz biegać. Żółty, czerwony, bordowy? Absolutnie nie biegaj!

#2: NIE biegaj, jeśli na dworze jest duży mróz, a Ty nie jesteś przyzwyczajony do biegania w takich warunkach

Jeśli zamierzasz dopiero rozpocząć swoją przygodę z bieganiem, to najlepszym momentem na to będzie wiosna lub lato. Jeśli zaczniesz biegać w zimie lub późną jesienią, to istnieje duże ryzyko, że szybko się przeziębisz lub nawet poważnie pochorujesz. Jeśli zaczynasz w tym okresie, to biegaj najpierw na bieżni mechanicznej, a na wiosnę przenieś się na dwór.

Jeśli jesteś początkującym biegaczem i nie masz za sobą jeszcze przebiegniętej całej zimy, a na dworze panuje duży mróz (poniżej -5 stopni), to odpuść bieganie na dworze. To druga sytuacja (pierwsza dotyczy smogu), kiedy uznaję bieganie na bieżni mechanicznej.

#3: NIE biegaj, jeśli jesteś przetrenowany

Ten punkt kieruję do nieco bardziej zaawansowanych biegaczy, którzy wciąż są przekonani, że więcej zawsze znaczy lepiej (w szczególności w bieganiu). Jeśli jesteś przetrenowany, to najlepsze, co możesz zrobić to dać swojemu organizmowi odpocząć i się zregenerować. 2-3 dni przerwy nie zaszkodzą, a mogą uchronić Cię od kontuzji.

Jak poznać, że jesteś przetrenowany i czas trochę odpuścić zamiast dokładać do przysłowiowego pieca? Najpopularniejsze symptomy przetrenowania to:

  • Bolesność mięśni i stawów praktycznie na każdym treningu, a także po nim
  • Napięcie i stwardnienie mięśni nóg uniemożliwiające wykonanie rollowania bez ogromnego bólu
  • Problemy ze snem
  • Zbyt duży lub zbyt mały apetyt
  • Spadek siły i wydolności
  • Wyższe tętno spoczynkowe oraz w trakcie wysiłku (wzrost o 10 uderzeń na minutę może już sygnalizować przetrenowanie)

#4: NIE biegaj, jeśli masz kontuzję lub jej początek

Oczywiście istnieją kontuzje, z którymi da się biegać lub które da się wybiegać. W większości przypadków jednak (niestety) ignorowanie kontuzji prowadzi do momentu, w którym nie mamy już wyjścia i musimy przestać biegać. Zazwyczaj na wiele tygodni lub nawet miesięcy. Dlatego, aby uniknąć takiej sytuacji, należy mocno zmniejszyć lub całkowicie wyeliminować obciążenie treningowe.

Zazwyczaj biegacz zanim się totalnie wyeliminuje z biegania dostaje całe mnóstwo sygnałów ostrzegawczych od organizmu, który przestaje radzić sobie z obciążeniem treningowym. Najpierw jest to zazwyczaj zwykły ból zmęczeniowy (patrz poprzedni punkt), który później umiejscawia się w konkretnym osłabionym miejscu (np. ścięgnie Achillesa czy stopie), aby w końcowym etapie całkowicie uniemożliwić bieganie (a nawet chodzenie).

Jeśli widzisz, że coś się dzieje, idź do lekarza lub fizjoterapeuty, zadbaj o rozciąganie i rollowanie (jeśli tego jeszcze nie zrobiłeś) i odpuść treningi biegowe dopóki kontuzjowane miejsce nie przestanie całkowicie boleć. Tym sposobem Twoja przerwa od biegania będzie kilka lub kilkanaście razy krótsza.

#5: NIE biegaj, jeśli masz dużą nadwagę

Bieganie to zdecydowanie najlepszy wspomagacz odchudzania, dzięki któremu możemy zwiększyć dzienną ilość spalanych kalorii nawet o 600-800. Nie może być chyba jednak nic gorszego niż uszkodzenie lub nadwyrężenie sobie stawów już na samym początku naszej “kariery” biegowej.

Jeśli masz dużą nadwagę (powyżej 10-15 kg), to nie porywaj się na bieganie! Najpierw zrzuć trochę kilogramów tak, aby Twoja nadwaga nie wynosiła więcej niż 10 kg. Dopiero wtedy zacznij biegać. Jeśli chodzi o ilość spalanych kalorii i efekt odchudzający, to rower stacjonarny na dość wysokiej intensywności może przynieść Ci podobne efekty bez obciążania stawów. Najpierw rower, a potem bieganie jako wisienka na torcie.

Kiedy jeszcze bieganie może szkodzić?

Oczywiście powyższa lista nie jest zamknięta! To są typowe sytuacje wzięte z życia zazwyczaj osób już choć trochę biegających. Nie wspominałam tutaj o oczywistych sytuacjach jak np. poważne choroby, problemy kardiologiczne, czy niedawno przechodzona operacja. Jeśli nie miałeś nigdy do czynienia z żadnym sportem, skonsultuj najpierw swój pomysł, aby zacząć biegać ze swoim lekarzem.

Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodź. Jeśli nie umiesz chodzić, czołgaj się. Ale bez względu na wszystko – posuwaj się naprzód.